Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Transylwania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Transylwania. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 września 2015

Rumunia – prawdziwy zamek i historia Drakuli

Planując podróż do Rumunii myślę, że warto poznać postać Vlada III Tepes (Palownika) – pierwowzoru wampira Draculi, gdyż jego prawdziwa historia jest czasem ciekawsza od tej literackiej.  Jego ślady możemy spotkać  w różnych częściach Rumunii – w Sighisoarze jest dom, w którym  się urodził (obecnie kawiarnia), a w okolicach jeziora Snagov znajduje się monastyr, w którym został pochowany. W Targoviste, w którym Vlad sprawował rządy, walczył z Turkami a podczas oblężenia samobójstwo popełniła jego żona (skacząc w nurt rzeki, którą od tej pory  nazwano Księżniczką), zostały wprawdzie tylko ruiny jego siedziby ale zachowała się wieża Zachodzącego Słońca (Turnul Chindiei).

W tej podróży nie dotarliśmy jednak ani do jeziora Snagov ani do Sighisoary ani do Targoviste. Dwa dni na przejazd przez Rumunie to stanowczo za mało. Liczę jednak,  że kiedyś jeszcze uda się to nadrobić. 

Dotarliśmy do podnóża góry na której stoi zamek Poenari lub raczej to co niego pozostało ale do samych ruin nie wybraliśmy się, głównie ze względu na ograniczenia czasowe w tej podróży. Z powodu swojego położenia zamek był bardzo trudny do zdobycia. Aktualnie można do niego dojść  idąc schodami - pokonując ok 1500 stopni. Zbocze jest bardzo strome, wchodzi się tam niemal pionowo. Większość trasy wiedzie przez las. Wejście zajmuje ok 45 min (pod górę). Na końcu przechodzi się przez wąski drewniany most. Przed wejściem do ruin trzeba uiścić opłatę 5 lei - warto więc zadbać by mieć przy sobie rumuńską walutę. Sam zamek wita zwiedzających manekinami nabitymi na pal, które mają przypominać o działaniach Vlada Palownika. Z ruin roztacza się piękny krajobraz na góry, tu bowiem rozpoczyna się Trasa Transfogarska, która była prawdziwym celem naszej podróży. Ale zanim napiszę o trasie Transfogarskiej, jeszcze kilka słów o historii Vlada Palownika i jego zamku w Poenari.

Zamek Poenari  był twierdzą graniczną między Transylwanią a Wołoszczyzną. Zbudowany został w XIII w przez pierwszych władców Wołoszczyzny. Z czasem  został opuszczony i popadł w ruinę. W XV odbudował go Vlad Palownik i zamek stał się jedną ze jego głównych fortec. Zamek choć użytkowany jeszcze po śmierci Vlada został zrujnowany w  XVII w, a jego część zawaliła się pod koniec XIX w wyniku obsunięcie się ziemi do rzeki. 

Zamek Draculi -Poenari


Vlad III Tepes był władcą Wołoszczyzny w XV w. Odziedziczył on przydomek po ojcu - Syn Diabła, czyli Drakula (Drăculea). Ojciec Palownika (Vlad II) był członkiem Zakonu Smoka, stąd wziął się jego przydomek „Draco” (Smok), który później przekształcono w „Dracul” (Diabeł). 

Drzewo genealogiczne Draculi - w zamku w Bran


Kolejnym przydomkiem Vlada było określenie „Palownik”, ze względu na sposób rozprawiania się z wrogiem - nabijanie na pal. Jedna z legend na temat rządów Vlada opowiada o jego zemście na szlachcie, która przyczyniła się do śmierci jego starszego brata i ojca. W Wielkanoc 1457 roku Palownik zorganizował ucztę, na którą zaprosił ważne osobistości wraz z ich rodzinami. Był to podstęp. Schwytał ich i część z nich uśmiercił nabijając na pal. Pozostałym kazał wędrować 200 km przez góry z Tirgoviste do Poienarii de Arges by tam na szczycie góry odbudować twierdzę  - zamek Poenari.

Innym z wydarzeń, które przeszło do historii to tzw. „Las Pali”. W wyniku prowadzonej wojny Turcy wkroczyli na ziemie wołoskie docierając pod Târgovişte. Tu Drakula zgotował sułtanowi powitanie w postaci długiego na 3 km i szerokiego na 1 km szpaleru nabitych na pal ponad 20 tys tureckich jeńców (liczba niepotwierdzone przez historyków). Po tym wydarzeniu Mehmed II zarządził odwrót.
Nabijanie na pal było powszechna praktyką Vlada zarówno w stosunku do wrogów jak i nielojalnych obywateli – podobno chcąc zabić większą liczbą wieśniaków popędził ich jak stado na urwiste zbocze poniżej którego ustawiony był rząd pali. Zasłynął jako okrutny władca. Po wkroczeniu Turków na ziemie wołoskie w imię obrony kraju zatruwał studnie i palił wsie robił wszystko aby wróg nie znalazł schronienia, pożywienia i wody. Legenda mówi, że lubował się w ucztowaniu pośród konających jeńców i przeciwników politycznych. Tak zrodził się mit, że Drakula żywił się krwią ludzką. 

Już za życia Vlada rozpowszechniano podobne oszczerstwa, były one początkiem powstania  czarnej legendy o Drakuli. Pod koniec piętnastego wieku zaczęły się pojawiać się utwory o krwiopijczym władcy z Rumunii. Legenda Drakuli na dobre odżyła, za sprawą Brama Stokera i jego książki "Dracula", wydanej w 1897 i trwa po dzisiejsze czasy. Powstało wiele książek i filmów inspirowanych tą historią i dziś nawet dzieci znają postać Draculi (choćby z bajki „Hotel transywlwania”).

Sam Vlad Palownik ostatecznie został zdradzony przez brata. W niewoli, a później na wygnaniu spędził 14 lat. Po przywróceniu mu tronu wołoskiego nie panował długo. Różne są wersje tego jak zginął  jedni twierdzą, że  był raniony przypadkowo w zamieszaniu przez jednego ze swoich żołnierzy w zasadzce jaką na nich urządzono, inni, że został zamordowany skrytobójczo. Podobno jego uciętą głowę, zakonserwowano w miodzie i wysłano do Konstantynopola jako dowód jego śmierci. Ciało jak głosi legenda pochowano w monasterze Snagov.

Aktualnie w monastyrze palą się świece i stoi portret Vlada. Podobno spoczywa tu pod płytą nagrobną bez żadnej inskrypcji. W ramach prowadzonych prac archeologicznych w 1931 r, okazało się, jednak że w grobie znaleziono w szkielet z czaszką a wg podań Vlad został pochowany bez głowy….

Dla mieszkańców Rumunii Vlad III Tepes był wprawdzie okrutnym władcą ale wielkim patriotą. Traktują go jak bohatera, obrońcę niepodległości Rumunii. W czerwcu w Targoviste odbywa się festyn, z inscenizacją przejazdu Vlada wraz z orszakiem przez ulice miasta oraz wieczorną rekonstrukcją bitwy a wszystko to w celu przybliżenia prawdziwej historii Vlada zwanego Draculą.

A na koniec historii Draculi klika ciekawostek, które łącza Vlada III Tepes z dyktatorem Rumunii Nicolae Czauczesku

  • Trasa Taransofagrska, której inicjatorem był Czauczesku rozpoczyna się od twierdzy Poenari
  •  willa letniskowa Ceausescu nad jeziorem Snagov ma widok na monastyr z grobem Draculi
  • Ceausescu wraz z żoną został stracony w Targoviste w pobliżu wzniesionego przez Vlada Palownika zamku 
 zbieg okoliczności?????

wtorek, 15 września 2015

Rumunia - Transylwania czyli śladami Hrabiego Drakuli – zamek Bran

Jak już wcześniej opisywałam wracając z Bułgarii postawiliśmy jechać przez Rumunię (opis drogi tu). Z tym z czym zawsze kojarzyła mi się Rumunia oprócz biedy (o tym napisze innym razem) to historia hrabiego Drakulii. Podróż przez ten kraj nie mogła się więc obyć przez wizyty na słynnym zamku Vlada Palownika, czyli pierwowzoru słynnego wampira. Tak więc w naszej podróży kierowaliśmy się na miejscowość Bran, w której mieści się największa atrakcja turystyczna Rumunii. 

Zamek Draculi BRAN
 
Wcześniej czytałam trochę o zamku i miejscowości Bran i szczerze powiedziawszy czułam się trochę zawiedziona, bo poza samym targiem pod zamkiem, wielu śladów Draculi nie widziałam. Przejeżdżaliśmy wprawdzie a nie przechodziliśmy przez miasto, ale patrząc z okien samochodu miałam wrażenie, że legenda przez miasto nie została wcale wykorzystana. Miasteczko, jak każde inne, którego wyróżnikiem jest jedynie ogromna baza noclegowa (nie wiem jak kształtują się tam ceny, my nocowaliśmy w Predeal).

Ze względu na ograniczenia czasowe nie byliśmy w nawiedzonym domu, ale byliśmy w  zamku. Sam zamek pięknie się prezentuje na białej skale. Wystawa , która jest w środku nie ma jednak wiele wspólnego z historią Vlada Palownika (który prawdopodobnie nigdy tam nie był, albo był bardzo krótko). Są tam piękne meble, stroje, broń ale historycznie związane są raczej z królową Marią, której zamek był letnią rezydencją, a nie Draculą. Zamek w środku przypomina ciasny labirynt z dużą ilością wąskich, krętych schodów i ciekawostką jest dla mnie, jak można było sprawnie poruszać się po nim w życiu codziennym.

Zemke Drakuli BRAN
 
Jadąc do Bran miałam świadomość, że tamtejszy zamek, któremu sławę przyniosła powieść B. Stokera jest jedynie odpowiedzią na potrzeby turystów (choć akcja książki chyba nie rozgrywa się dokładnie tu). Zamek ten, jednak tak  obrósł w legendę, że choćby z tego względu będąc w Rumunii nie sposób go pominąć. Zamek warto zobaczyć również ze względu na jego architekturę.

Kasy do zakupu biletów są otwierane o godz. 9.00. Zupełnie przypadkiem byliśmy tam ok 8.45 i już stała kolejka. Gdy wychodziliśmy z zamku po ok godzinie, kolejka do kas była trzy razy dłuższa niż ta w której staliśmy a w samym zamku też utworzył się sznurek ludzi do wejścia. Jeżeli ktoś planuje wizytę w zamku w Bran warto być tam przed godz. 9.00.

Koszt biletu dla osoby dorosłej 30 lej, dla dziecka w wieku szkolnym 7 lej, młodsze dzieci wchodzą za darmo. Można robić zdjęcia (w ramach opłaty za bilet), jeżeli ktoś chce filmować musi dopłacić 20 lej. Przelicznik 1 lej = ok 1 zł.

Zamek Draculi BRAN

 Myślę, że będąc w Rumunii warto odwiedzić Bran, wcześniej jednak lepiej zapoznać się z jego prawdziwą historią, by nie czuć rozczarowania.


Historia zamku w Bran
Pierwszy drewniany zamek obronny zbudowali tu Krzyżacy w 1212 (jednym z eksponatów na wystawie w zamku jest właśnie strój krzyżacki). Murowany zamek powstał w XIV jako warownia broniąca szlaku handlowego przed Turkami. W XVII w zamek spłonął od uderzenia pioruna. Zamek był wielokrotnie przebudowywany. Przez większość czasu stanowił własności mieszczan braszowskich. W 1921 r podarowali oni zamek królowej Marii, żonie króla Rumuni – Ferdynanda. Do roku 1947 mieściła się tu letnia rezydencja królowej, która zamek przebudowała i unowocześniła (m.in. zamontowano windę i kabiny telefoniczne). Później zamek przejęły władze komunistyczne. Budowla zaczęła poupadać. W 1956 roku, po remoncie przekształcono go na muzeum i otwarto dla zwiedzających. 

 
Zamek Draculi BRAN


O ile zamek w Bran jest największą atrakcją Rumunii identyfikowaną z Draculą, to w rzeczywistości zamkiem, z którym faktycznie związana jest historia Vlada Palownika jest zamek Poenari, o którym napiszę w kolejnym poście.